Koźmin Wlkp.: V strażackie pogotowie św. Mikołaja zakończyło się pełnym sukcesem

Paweł Krawulski
Paweł Krawulski
Udostępnij:
W niedzielę, 5 grudnia w Koźminie Wielkopolskim zebrali się biegacze chcący dać cząstkę z siebie bliźnim. W ten sposób chciano wspólne spędzić czas i wspomóc miejscowych strażaków ochotników podczas ich akcji.

Ci natomiast postanowili przy pomocy mieszkańców spełnić dobry uczynek. Wszak jak opowiadają zgodnie święta Bożego Narodzenia przed nami Wszyscy marzymy wówczas o ciepłych, rodzinnych świętach z bliskimi przy suto zastawionym stołach.
Nie każdy ma jednak to szczęście. Właśnie z myślą o potrzebujących w roli św. Mikołaja wystąpili strażacy ochotnicy. Pomagając na co dzień, doskonale zdają siebie sprawę z biedy ludzkiej. A jak zaznaczają w rozmowie nie ma gorszego nieszczęścia, oprócz choroby i śmierci rzecz jasna, niż brak uśmiechu spowodowany bieda czy niedostatkiem.

Dlatego zaproponowali mieszkańcom podzielenie się żywnością. Jednak nie byliby sobą gdyby nie urozmaicili akcji na swój sposób. -

Tym razem po raz pierwszy w Koźminie Wlkp. zaproponowaliśmy bieganie po alejkach parku-

mówi Mariusz Błaszczyk, strażak ochotnik oraz przewodniczący osiedla nr 1 mieszczącego się w mieście kwiatów i zieleni.

W oznaczonym czasie na linii startu pojawili się zarówno biegacze amatorzy z Koźmin Biega czy Witkowski Running Team, jak i cześć wychowanków Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego. Nie brakowało też mieszkańców. Przybyli też przedstawiciele całych rodzin z dziećmi. Na początku każdy zdał lekcję braterstwa kiedy ofiarował zakupione przez siebie produkty żywnościowe.

Dopiero później z uśmiechem na ustach, ustawił się na linii startu by po krótkiej rozgrzewce czekać na znak startera. Tym był nieoceniony w takich okolicznościach spiker miejscowego Białego Orła oraz radny Koźmina Wlkp. Robert Idkowiak. Ten też celebrował tę chwilę pragnąc grupę kilkudziesięciu osób jeszcze bardziej zmotywować. Musieli powtórzyć kilkukrotnie hasło spotkania: pomaganie przez bieganie, zanim ruszyli pokonując trasę wzdłuż alejek parku czyniąc przy tym koło. Okrążenie miało 750 m. Dodatkową atrakcją był pejzaż. Po niedawnych opadach śniegu, park pokryty był białym puchem co dodatkowo dodawało biegowi uroku.
Intencja organizatorów była taka, że uczestnikiem zabawy jest każdy kto przejdzie lub przebiegnie choć jedno okrążenie. Schodzący z trasy otrzymywali pamiątkowe medale. Mogli się poczęstować ciepłą herbatą. Oczywiście nie wszyscy przyszli tu dla rekreacji. Dla grup biegaczy amatorów był to rodzaj treningu. Także młoda latorośl uznanego trenera piłkarskiego i specjalizującego się w lekkiej atletyce Dariusza Maciejewski- Lena, chciała pokazać że wywalczony niedawno tytuł mistrzyni Wielkopolski w swoim przedziale wiekowym nie był dziełem przypadku. Od początku narzuciła ostre tempo, prowadzać od start do mety. Niemniej w biegu nie chodziło o jak najlepszy wynik, lecz o chęć pomagania i integrację. Dlatego nawet po zakończeniu rywalizacji jej uczestnicy nie tylko chętnie pozowali do zdjęcia, ale przede wszystkim raczyli się swoja obecnością. Warto też zaznaczyć na koniec, że sama akcja była ze wszech miar udana. Samochód straży też zapełnił się darami.

Zbiórka żywności dla potrzebujących mieszkańców Miasta i gminy Koźmin będzie kontynuowana. Tym razem organizatorzy zorganizują kwestę w koźmińskich marketach podczas najbliższych dwóch weekendów.

Radosław Fogiel o komisji śledczej ws. Pegasusa w Sejmie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie