Marnowane żywności dotyczy nas wszystkich. Dlatego program ograniczania marnotrawstwu i strat żywności w Wielkopolsce jest panaceum na to

Paweł Krawulski
Paweł Krawulski
Udostępnij:
We wtorek, 30 listopada w urzędzie miejskim w Krotoszynie, odbyła się konferencja odpowiadająca wielkiemu problemowi jakim jest marnowanie żywności.

Spotkanie odbyło się z inicjatywy Wicemarszałka Województwa Wielkopolskiego Krzysztofa Grabowskiego, który w Krotoszynie zainicjował konferencję promującą program ograniczenia marnotrawstwu i strat żywności w Wielkopolsce na lata 2021-2025.

Wyrzucanie żywności stanowi wielki kłopot. Wspominał o tym witając szanownych gości burmistrz Krotoszyna Franciszek Marszałek. Sam Grabowski wprowadzając słuchaczy w zagadnienie wskazał, że skala jest duża. Dlatego parę miesięcy temu Zarząd Województwa przyjął ten program. –Zobrazuje to. W naszym kraju marnuje się żywność o wartości 5 mld zł- mówił. Dodał, że największy problem występuje w miastach. Na terenach wiejskich żywność jest często podawana zwierzętom hodowlanym, a zatem nie trafia do razu do kosza na śmieci. –Widząc skalę postanowiliśmy postawić sobie cel strategiczny, Jest nim zmniejszenie wartości marnotrawstwa o ¼ . Przyznaje to bardzo ambitne założenie- tłumaczył. Dlatego współrządzono szereg działań. Jednym z nich jest edukacja i warsztaty prowadzone przez Łukasza Konika. To właśnie ten szef kuchni dla szkol gastronomicznych z całego regionu pokazywał jak można ponownie wykorzystać żywość w kuchni. Poza tym samorząd województwa włączył się w tworzenie jadłodajni. Dotychczas podjęło się tego 7 samorządów, w tym Sulmierzyce.

Zwracam się z apelem do mieszkańców. Sprawdzajmy co kupujemy, Świadomość to klucz przeciwdziałaniu marnotrawstwu żywności- zakończył Grabowski.

Prelegentka Sylwia Majcher przytoczyła dane statyczne. Wynika z nich, że 60 proc. marnowana żywności ma miejsce w gospodarstwach domowych. Natomiast jeśli chodzi o sklepy wielkopowierzchniowe sytuacja zmienia się na lepsze. Oddają one produkty bankom żywności. –

Zmienia się też świadomość, co mnie bardzo cieszy. Otóż w takich sklepach pojawiają się specjalne miejsca lub regały, gdzie znajdują się produkty o kończącej się dacie ważności lub znajdują się tam produkty niewymiarowe. Są one w atrakcyjnych cenach, zatem 2 stronom się to opłaca-

mówiła. Także branża gastronomiczna edukuje. Coraz częściej niezjedzone resztki klient zapakowane przez restauracje bierze do domu. Podała przykład Francji, gdzie obligatoryjne jest zapisany fakt, iż jeśli resztki wynoszą przynajmniej 20 proc. dania, trzeba oddać je klientowi. Podała też praktyczne rady. By zmniejszyć problem należy być świadomymi klientami. Kupować mądrze i rozsądnie. Nie być zawsze więźniem daty ważności podanej przez producenta, chodzić do sklepu zaopatrzonym w listę potrzebnych produktów oraz korzystać z promocji.

–Jest jeszcze jedna ważna zasada. Otóż żadnych produktów w lodówkach nie trzymajmy zabezpieczonych folią. Przekładam je do pojemników. Spowoduje to ich dłuższą żywotność-

mówiła Majcher. Na koniec przedstawiła niepokojące dane. Wg raportu Szlachetnej Paczki, aż ok. 2 mln Polaków nie ma szans na ciepły posiłek w ciągu dnia.

Do tego nawiązał Mieczysław Augustyn, prezes pilskiego banku żywności i wieloletni senator RP.

–Z podaną tezą , iż najwięcej marnuje się w gospodarstwach domowym polemizowałbym. Marnuje się najwięcej w naszych głowach-

tłumaczył. To myślenie sprawia, iż żywność marnuje się pod oczywiście konkretnym adresem, gdzie mieszkają ludzie. By temu przeciwdziałać potrzeba dobrego partnerstwa i wspólnego działania. Wskazywał, że to ciężka praca, którą on jako senator wykonywał podczas swojej parlamentarnej pracy –

Chcę też podkreślić, iż na 5 mln ton zmarnowanego jedzenia, aż 551, 1 tys. ton przypada na Wielkopolskę, której etosem jest oszczędność

- wskazywał. Zachęcał do tworzenia nowych banków i dzielenia się żywnością z potrzebującymi. –

Gdy słyszę od ludzie. Pomagacie osobom, które nie chcą się wsiąść za siebie tylko żądają. Odpowiadam tak. Wiem co to znaczy np. choroba alkoholowa. Jest to ciężki, śmiertelny nałóg, wyrządzający najbliższym chorego wiele zła. Tu pełna zgoda. Niemniej pomagać należy każdemu człowiekowi, bo znaczy więcej niż np. pies. A za znęcanie się nad psem trafia się dziś do więzienia

-tłumaczył.

Radosław Fogiel o komisji śledczej ws. Pegasusa w Sejmie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie