SULMIERZYCE: Strażacy chcą nowego wozu, a radni promesy od senatora i wojewody [ZDJĘCIA]

Wiesław Zdobylak
Władze Sulmierzyc, czyli burmistrz i radni, oczekują od strażaków, że szybko załatwią promesę od senatora i wojewody
Władze Sulmierzyc, czyli burmistrz i radni, oczekują od strażaków, że szybko załatwią promesę od senatora i wojewody Wiesław Zdobylak
Zdaniem kwatermistrza PSP Krotoszyn jednostka OSP Sul-mierzyce zawsze będzie w KSRG, bez względu na to, jakim wozem będzie dysponować. Druhowie chcą jednak ciężkiego wozu bojowego za 920 tys. zł. Radni oczekują w zamian promesy od senatora i wojewody w porozumieniu z PSP Krotoszyn.

Trwa zamieszanie wokół ochotniczej straży pożarnej w Sulmierzycach. Tym razem zwołano na jej temat posiedzenie połączonych komisji Rady Miejskiej, z udziałem kwatermistrza Komendy Powiatowej PSP w Krotoszynie bryg. Marka Kalaka.

Dopłaty tylko do pojazdów średnich
Wystąpienie bryg. Marka Kalaka było bardzo zachowawcze. Wyraźnie widać było widać, że wie, jak atmosfera panuje w Sulmierzycach i jak bardzo zaogniony jest konflikt strażaków z burmistrzem i radnymi. Wiedział też, że spór toczy się o ewentualny zakup nowego ciężkiego wozu bojowego w miejsce niesprawnego Stara 266.
– Chcemy wreszcie ten problem rozwiązać. Chcemy kupić coś, ale coś, co będzie odpowiadało potrzebom tej jednostki i co będzie za zezwoleniem komendanta powiatowego – wyjaśnił powody zaproszenia kwatermistrza PSP burmistrz Dariusz Dębicki.
Kwatermistrz przypomniał zebranym, że sulmierzycka jednostka OSP weszła do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego w 1996 roku i spełniała w owym czasie wszystkie warunki uczestniczenia w tym systemie.
– Możecie mieć średni lub ciężki wóz gaśniczy. Co ważne, musi być to samochód 6-osobowy. W zależności, jakie się ma środki finansowe, możecie kupić nowy samochód lub pozyskać samochód używany. Ważne jest też to, że musicie mieć samochód terenowy lub uterenowiony, ze względu na rozległe u was obszary leśne – mówił kwatermistrz, nie pozostawiając jednak złudzeń co do możliwości pozyskania nowego wozu.
– Jeśli pozyskacie samochód z PSP, dostaniecie go za darmo, jeśli zaś kupicie, możecie pozyskać dofinansowania. Takim najpopularniejszym dofinansowaniem jest dofinansowanie ze środków komendanta główne-go PSP do zakupu nowego wozu. Można więc planować, że 50 proc. środków się dostanie, aczkolwiek teraz, w tym roku, są dopłaty tylko do samochodów średnich, nie ma mowy o dopłatach do samochodów ciężkich. (...) Jeśli ktoś się zadeklarował, że załatwi jakieś pieniądze to dobrze by było, żeby ten ktoś jasno się określił, bo na ten moment tak trochę stoicie w miejscu – wyjaśniał oficer PSP Krotoszyn.

Jesteście i pozostaniecie w systemie
Trudno stwierdzić, by ktoś wystąpieniem kwatermistrza był specjalnie zaskoczony, może za wyjątkiem samych obecnych na sali strażaków, którzy najwyraźniej nie zrozumieli, w jakiej faktycznie znajdują się sytuacji.
Okazało się bowiem, że oczekują oni od gminy pełnego wyposażenia nowego ciężkiego wozu bojowego, w tym 12 par mundurów, choć wcale nie jest to wymagane przepisami – z wyjątkiem jednostek, które dopiero co wchodzą do systemu. Na tym tle doszło do ostrych utarczek słownych między radną Karoliną Zaborek-Kulawską i wspieranymi przez nią strażakami a burmistrzem, który zalecał im, by czytali teksty przepisów ze zrozumieniem, co jest umiejętnością nabywaną w IV klasie szkoły podstawowej.
– Jesteście w krajowym systemie, będziecie, nikt was z systemu nie wyłączy – zapewnił kwatermistrz PSP.

Poprosimy o promesę
Strażacy głośno utyskiwali na to, że nie mogą pomieścić w swoim Starze 266 całego potrzebnego podczas akcji sprzętu, dlatego potrzebny jest wóz nowy. Kwatermistrz zalecił im jednak, aby korzystali z przyczepki, tak jak to robią strażacy zawodowi.
Koniec końców radni poznali propozycje strażaków ochotników: chcą ciężkiego wozu bojowego z pełnym wyposażeniem za 920 tys. zł, który trzeba zamówić do końca czerwca, bo tylko do wtedy oferta wytypowanego przez nich producenta auta jest ważna. Strażacy podkreślili też, że mają zagwarantowane przez senatora Prawa i Sprawiedliwości Łukasza Mikołajczyka 50-procentowe dofinansowanie zakupu wozu ciężkiego.
Wobec takiego obrotu spraw radny Kamil Łopuszyński w imieniu Rady Miejskiej poprosił strażaków o przedłożenie na piśmie promesy podpisanej przez senatora, wojewodę i MSWiA gwarantującej wpłynięcie 50-procentowego dofinansowania. Tylko pod tym warunkiem burmistrz Dariusz Dębicki zgodził się na dalsze procedowanie sprawy zakupu nowego wozu ratowniczo-gaśniczego.

Radni chcą gwarancji na piśmie
Osią sporu o zakup nowego ciężkiego wozu bojowego dla OSP w Sulmierzycach jest to, jak i za ile zostanie on zakupiony. Sprawa jest o tyle skomplikowana, że w przypadku zakupu z dofinansowaniem komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej pewne znaczące kwoty dorzucają do zakupu również Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska oraz opcjonalnie Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego. Druhowie z Sulmierzyc nie mają takich gwarancji oprócz ustnej deklaracji senatora Łukasza Mikołajczyka i wojewody Zbigniewa Hoffmanna. To za mało, by poważnie planować jakikolwiek zakup sprzętu wartego blisko 1 mln złotych.

Wideo

Dodaj ogłoszenie