Seweryn Gancarczyk wzmocnił obronę, Jan Zapotoka linię pomocy, czy przed zamknięciem letniego okienka transferowego ostatniego dnia sierpnia, doczekamy się jeszcze transferu napastnika? Trener Jacek Zieliński nie ...

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Seweryn Gancarczyk wzmocnił obronę, Jan Zapotoka linię pomocy, czy przed zamknięciem letniego okienka transferowego ostatniego dnia sierpnia, doczekamy się jeszcze transferu napastnika?

Trener Jacek Zieliński nie ukrywa, że przydałby mu się jeszcze jeden ofensywny piłkarz. - Musi to być gracz, który byłby realnym konkurentem dla Roberta Lewandowskiego czy Hernana Rengifo i który mógłby być od razu brany pod uwagę przy ustalaniu składu na mecz - mówił szkoleniowiec Lecha. Czy dyrektorowi sportowemu Markowi Pogorzelczykowi uda się sprostać wymaganiom trenera?

- Obserwowaliśmy Prejuce Nakoulmę w dwóch meczach nowego sezonu i nas rozczarował. To nie jest zawodnik, który w I lidze strzela jak na zawołanie. W ekstraklasie miałby jeszcze większe trudności. Mamy Krzysztofa Chrapka i Tomka Mikołajczaka, moim zdaniem to lepsi napastnicy i trzeba przede wszystkim im dać szansę - twierdzi Marek Pogorzelczyk. Dyrektor sportowy podobne zdanie ma też o Mouhamadou Traore z GKP Gorzów, choć Senegalczyk zdobył już dwa gole w meczach z MKS Kluczbork i z Pogonią Szczecin.

Bardziej tajemniczy był Jacek Zieliński. - Pozostało kilkanaście dni do zamknięcia okienka transferowego. Czasami zdarzają się złote strzały. Jeszcze coś się w zanadrzu kołacze, jest jakaś nadzieja, ale nie będę nic na razie mówił i zobaczymy, co z tego wyjdzie - mówił przed meczem z Polonią szkoleniowiec Lecha.

Zieliński nie ma natomiast żadnych złudzeń, jeśli chodzi o transfer Tomasz Jodłowca. - Nie widzę możliwości jego pozyskania. To, że Polonia mogłaby go do nas wypożyczyć to jakiś science fiction. Już przestałem o nim myśleć - dodał trener.

Po ostatnich transferach kadra pierwszego zespołu Lecha rozrosła się do 26 piłkarzy i dyrektor Marek Pogorzelczyk zastanawia się, jak ją trochę zredukować. Wszystko wskazuje na to, że wkrótce z Lechem pożegna się Anderson Cueto. 20-letni pomocnik nie robi spodziewanych postępów, a z powodu kontuzji opuścił część okresu przygotowawczego.

- Dostał szansę gry w Młodej Ekstraklasie, ale grał bardzo słabo. Zastanawiamy się co z nim zrobić - przyznaje Pogorzelczyk. W grę wchodzi wypożyczenie do jednego z zespołów I ligi lub wysłanie go do Peru. Na początku roku Andersona Cueto chciał mieć w swoim zespole trener Tura Turek Przemysław Cecherz. Cueto pozostał w Lechu, ale nic wielkiego nie pokazał.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!