Zmienne szczęście piłkarskich drużyn występujących na boiskach wielkopolskiej V ligi

Paweł Krawulski
Paweł Krawulski
Udostępnij:
Runda jesienna sezonu 2021/2022 wkracza w decydującą fazę. Właśnie rozegrano 11 kolejkę ligową na 15 zaplanowanych. W niej powiatowe drużyny radziły sobie ze zmiennym szczęściem.

Tegoroczna rywalizacja w gr. III V ligi w regionie, jest dla jej uczestników wielką niewiadomą. Wszak dzięki decyzji Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej, drużyny z byłego województwa kaliskiego, rywalizują z teamami wywodzącymi się z byłego województwa leszczyńskiego, a nie konińskiego jak miało to miejsce wcześniej. Decyzja trafna, zrozumiała, wszak chodzi o racjonalizację kosztów.
Niemniej dla Astry Krotoszyn i Piasta Kobylin oznaczała to zmianę wielu rywali i podjęcie rękawicy z tymi zza przysłowiowej miedzy. Biały Orzeł Koźmin Wielkopolski nie miał podobnych dylematów. Dla członków tej drużyny liga jest novum.

Drużyny w rozgrywkach radzą sobie ze zmiennym szczęściem. Świetną tego egzemplifikacją były wydarzenia z ostatniej ligowej kolejki.

Zacznijmy od tych radosnych. Świetne zawody rozegrała zwłaszcza ekipa Piasta Kobylin. Po wyjazdowej wygranej w prestiżowych derbach z Astra 7:4, tym razem w roli gospodarza nie dała szans pleszewskiej Stali. Wygrana 6:1 ani przez chwilę nie była zagrożona. Gra poszczególnych formacji mogła się podobać. Przypomnijmy: wynik meczu otworzył Marcin Kurzawa płaskim uderzeniem z 25 metrów. Chwilę później bramkarza przyjezdnych pokonała największa obecnie gwiazda kobylinian Jakub Smektała. Nawet stracony gol zdobyty przez Patryka Adamskiego, nie wybił gospodarzy z rytmu. Piastr grał szybko i skuteczne. Do przerwy miał na swoim koncie jeszcze 2 trafienia. Do bramki trafiali: grający szkoleniowiec Krzysztof Matuszak i ponowne Smektała. W drugich 45 minutach Piast wywalczył kolejne 2 trafienia. Ich autorami byli: Miłosz Kowalski i Adam Kurzawa.

Cieszy przebudzenie Białego Orła. Czerwona do tej pory latarnia ligi, gra w tym sezonie ciekawą piłkę. Brakuje jednak detali w wielu spotkaniach i dlatego team nie odnosi sukcesów. Tym razem jednak w spotkaniu z zawsze groźną Ravią Rawicz, wytrzymali presję i wygrali 2:1. Drugie zwycięstwo w sezonie nie przyszło jednak łatwo. Mecz był wyrównany. Od początku oba zespoły usilnie starały się strzelić gola. Tuż przed zakończeniem pierwszych 30’ meczu, udało się to rawiczanom. Wynik otworzył Sebastian Zagórski. Przed przerwą drużyna Białego Orla wyrównała. Strzelcem okazał się Łukasz Konopka. To trafienie dodało skrzydeł gospodarzom. Już na początku drugiej odsłony koźminianie wyszli na prowadzenie. Po uderzeniu Krzysztofa Czabańskiego, Oskar Cierniak interweniował na tyle niefortunnie, że futbolówka wylądowała w bramce Rawii. Co więcej pomimo, iż była to 48’ wynik się już nie zmienił. Dzięki temu po końcowym gwizdku arbitra w drużynie gospodarzy zapanowała szalona radość.

Swych kibiców po raz kolejny zawiodła krotoszyńska Astra, przegrywając w Czekanowie z miejscowym Piastem 2:4. Porażka z drużyną walcząca o utrzymanie pokazuje, że sinusoida wyników Gwiazdy, powtarza się rok do roku. Gospodarze w 11’ wyszli na prowadzenie. Po odbiorze piłki na połowie Astry w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Sebastian Smolarek i Bartosz Jarysz musiał wyciągać piłkę z siatki. Krotoszynianie odpowiedzieli po kilkunastu minutach za sprawą Maksyma Ishchuka. Po przerwie miejscowi zaatakowali z impetem. Efekt 3 zdobyte gole. Najpierw Bartosz Zmyślony skierował futbolówkę do pustej bramki. Chwilę później bramkarza pokonał Kacper Grzmil. Gospodarze poszli za ciosem i Adam Sobczyk mógł wznieć ręce w geście triumfu. Krotoszynian stać było tylko na strzelenie jednej bramki. Szymon Jankowski zmniejszył rozmiary porażki, uderzając celnie głową po wrzutce z rzutu rożnego. Porażka znów bardzo skomplikowała teamowi Krzysztofa Gościniaka sytuację w tabeli. Zamiast zajmować 5 lokatę i gonić czołówkę, futboliści z Krotoszyna okupują jej środek. To dla wielu sympatyków piłki nożnej powód do wstydu, a nie dumy z poczynań drużyny.
Okazało się, że najweselszym obrazkiem z tego meczu było z perspektywy przyjezdnych, gest wykonany przez piłkarskich działaczy względem prezesa Mariusza Ratajczaka. Ci życzyli mu powrotu do zdrowia i przezwyciężenia groźnego przeciwnika jakim jest rak.

M. Tabela po 11 kolejce V ligi gr. III

1. Victoria Skarszew 30 punktów. Bramki: 42-10
2. Polonia 1912 Leszno 28; 28- 9
3. Pinsel-Peter Krobianka Krobia 23; 26-14
4. Warta Śrem 23; 24-15
5. Ostrovia 1909 Ostrów Wlkp.18; 28-18
6. Kania Gostyń 18; 15- 14
7. Piast Kobylin 15; 27-23
8. GKS Rychtal 15; 21-24
9. Astra Krotoszyn 15; 21-27
10. Orzeł Mroczeń 13; 23-30
11. Rawia Rawicz 12; 17-23
12. Zefka Kobyla Góra 10; 14-25
13. Piast Czekanów 9; 21-32
14. Stal Pleszew 9; 12-34
15. Biały Orzeł Koźmin Wlkp. 8; 13-22
16. PKS Racot 8; 12-24

Jackiewicz stawia warunki MMA VIP - zajawka

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie