Wyjątkowy skarb odkryty po 81 latach! Pamiątki zostały ukryte przed kampanią wrześniową! [ZDJĘCIA]

Łukasz Cichy
Łukasz Cichy
Udostępnij:
Historia Stanisława Brzezichy była tragiczna, szczególnie w okresie II wojny światowej. Człowiek, który był wielkim społecznikiem i patriotą poświęcił wiele. Jednak jego losy nadal są odkrywane i to po 81 latach!

By zrozumieć fenomen znaleziska trzeba zapoznać się z życiorysem Stanisława Brzezichy.

Poświęcił życie w obronie Ojczyzny...
Stanisław Brzezicha urodził się 2 września 1892 r. jako syn rolnika Antoniego Brzezichy oraz Agnieszki z d. Kubickiej w Świecy k. Odolanowa. Tam też skończył szkołę. W 1912 r. został zwerbowany do armii niemieckiej. W czasie służby zastał go wybuch I wojny światowej. Walczył na froncie francuskim ponad cztery lata... Pracował później jako felczer, gdyż miał ukończony kurs felczerski. Po zakończeniu wojny wstąpił w szeregi Błękitnej Armii generała Józefa Hallera. Następnie wziął udział w wojnie polsko-bolszewickiej. To tam poznał swoją późniejszą żonę: Marię Bryk (ur. 4 grudnia 1892 r. w Kołodziejówce, obwód Tarnopol, obecnie Ukraina - 2 września 1939 r.).

Miał z nią dzieci: Janinę (po mężu Streubel, 9 kwietnia 1922 r. - 18 września 2001 r.), Leokadia (po mężu Fleischer, 15 listopada 1930 r.) oraz Mirosława (ur. 22 lutego 1939 r. - 21 czerwca 2016 r.). Po wojnie trafił w nasze strony, jednak z powodu braku wykształcenia miał trudności ze znalezieniem pracy. Codziennie jednak przemierzał 36 kilometrów rowerem do Ostrowa Wielkopolskiego, by kontynuować edukację. Skończył ją w 1924 r. W tym też roku otrzymał posadę pracy na Poczcie Polskiej w Zdunach. Pracował tam przez kolejnych 15 lat, kiedy to wybuchła II wojna światowa.

Poświęcił życie dla naszej Ojczyzny

Razem z rodziną, 17-letnią córką, 9-letnią córką oraz półrocznym synem i żoną udali się pociągiem ewakuacyjnym na wschód. W Kole pociąg został zbombardowany. Jego żona osłaniając dzieci została śmiertelnie ranna w głowę. Została pochowana w zbiorowej mogile. Stanisław Brzezicha z rodziną trafił do szpitala w Koninie. W tym czasie ogłoszono alarm bombowy i Brzezicha musiał uciekać. Podczas ewakuacji zgubiły się jego dwie córki, a on z maleńkim synem wrócił pieszo do Zdun. 2 listopada 1939 r. jego córki wróciły boso w szpitalnych fartuchach do domy. Były zziębnięte, wychudzone oraz wycieńczone. Warto podkreślić, że był to trudny okres w historii jego rodziny. Poza tragedią jaka go spotkała, przepadły jego wszystkie oszczędności. Pod koniec 1939 r. przyszedł do niego niemiecki policjant, który poinformował go, że jako osoba biegle znająca język niemiecki może się przydać. Gdy tylko się zgłosił na posterunek... został aresztowany...

Trafił do Obozu Koncentracyjnego w Dachau. - Moja droga córko! Piszę ten list pod wpływem wielkiego zniecierpliwienia, ponieważ już od dwóch miesięcy nie miałem żadnej wiadomości od ciebie, ani z Deutsch Weiler, ani też z Lichtenfald. Teraz nie wiem co się stało, dlaczego nie piszecie. Proszę ciebie moja kochana córko, bądź dobra i odpisz mi - pisał Stanisław Brzezicha z Dachau, 26 stycznia 1941 r. - Moje drogie dzieci! Dzielę się z wami wiadomością, że jestem zdrowy i nie jest mi źle - do wytrzymania. Z odwagą i dobrą myślą mija jeden dzień z drugim i tak również mijają lata, z nadzieją, że jeszcze jeden rok i do was przyjadę. Dziękuję za listy od was, które przybywały do mnie przez ostatnie miesiące - pisał Stanisław Brzezicha z Dachau 22 lutego 1942 r.

Tragiczne wspomnienia z września '39 nadal żywe w pamięci mi...

Jego drugą żoną została Elżbieta Streubel (25 czerwca 1911 r. - 23 grudnia 1993 r.). Miał on kolejne dzieci: Krystynę Templer (ur. 6 marca 1941 r.) oraz Annę Jandrysiewicz (ur. 17 czerwca 1947 r.). Potem zamieszkał w Zdunach, pracował w Gminnej Spółdzielni „Samopomocy Chłopskiej”, a 25 czerwca 1958 r. przeszedł na emeryturę.

24 sierpnia 1938 r. został odznaczony Brązowym Krzyżem Zasługi za zasługi na polu pracy społecznej, natomiast 9 maja 1946 r. Medalem „Zwycięstwa i Wolności”, a 5 czerwca 1966 r. Dyplom uznania z okazji 700 - lecia miasta Zduny za wybitne zasługi położone dla rozwoju miasta. Z kolei w listopadzie 1952 r. otrzymał dyplom honorowy za zasługi w pracy społecznej w kampanii wyborczej do Sejmu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Posiadał też Srebrny Krzyż Zasługi.

„Nasze miasta Krotoszyn i Koło połączyła tragedia”, czyli hi...

W 1961 r. zdobył III miejsce w Indywidualnych Mistrzostwach pow. krotoszyńskiego w Szachach Ludowych Zespołów Sportowych, w 1966 r. - I miejsce w tych samych zawodach, a 1968 r. - III miejsce. Z kolei w 1962 r. II miejsce w Turnieju Szachowym organizowanym przy Cukrowni Zduny. W 1961 r. zajął II miejsce w Turnieju Szachowym o tytuł „Mistrza Zdun”. Stanisław Brzezicha zmarł w Krotoszynie 16 grudnia 1969 r. i spoczął w Zdunach.

Wyjątkowe znalezisko w dawnym domu
2 września 2020 r., czyli w 81. rocznicę tragicznych wydarzeń w Kole, a także w 128. rocznice urodzin Stanisława Brzezichy dla córki Anny Jandrysiewicz świat się odmienił. Myślała, że historia ojca jest już odkryta na dobre. Tego dnia do drzwi zapukała prawnuczka jej ojca - Dorota Rozum i wręczyła jej cenne znalezisko. W belce stropowej podczas remontu domu natrafiono na cztery odznaczenia, wspomniany wcześniej Brązowy Krzyż Zasługi, Medal Pamiątkowy za Wojnę 1918-1921, Medal Dziesięciolecia Odzyskanej Niepodległości oraz Brązowy Medal za Długoletnią Służbę (10 lat). Wśród znalezisk była również legitymacja Związku Podoficerów Rezerwy, do którego Stanisław Brzezicha wstąpił 8 maja 1939 r., czyli krótko przed wybuchem II wojny światowej. - Dzięki prawnuczce ojca udało się to odnaleźć i wiadomo dzięki temu coś więcej o ojcu, który był bardzo skromny i w ogóle nie wspominał o tych wydarzeniach. Podobnie było np. o jego pobycie w Dachau. Też nie chciał o tym wspominać. Ojciec był tam jako więzień polityczny - wspomina jego córka Anna Jandysiewicz.

Stanisław Brzezicha ukrył paczkę prawdopodobnie prze wybuchem II wojny światowej, jednak teraz pamiątki zajmą godnę miejsce w domu jego potomków. - Po delikatnym odnowieniu znalezisk pomyślimy o wyeksponowaniu tych odznaczeń i pamiątek po ojcu w specjalnej ramce - dodała jego córka.

Tomasz Polak: Potrzebne są pewne zmiany, które usprawnią pra...

Zderzenie aut na drodze Krotoszyn-Sulmierzyce. Dwie osoby tr...

Plama oleju i kolizja motocykla [ZDJĘCIA]

Samochód uderzył w drzewo przy trasie Sulmierzyce-Krotoszyn ...

[g]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie