Martin Grunek już po inauguracyjnej walce na gali karate. Mimo przegranej, zapowiada kolejne sportowe wyzwania!!!

Paweł Krawulski
Paweł Krawulski
UKS Professional Karate
Udostępnij:
Marcin Grunek, znany krotoszyński karateka postanowił spróbować swoich sił w innej formule niż dotychczas. Stąd udział w gali karate organizowanej w Szczecinie.

Ostatecznie jego przeciwnikiem podczas gali UKF 4, organizowanej 13 listopada był Krystian Patalas. Choć sama walka zakończyła się porażką krotoszynianina, ten dostrzega pozytywy Przede wszystkim jak mówi wrócił do rywalizacji sportowej po blisko 3 latach przerwy. Oczywiście nie znaczy to, że przez ten czas miał całkowity rozbrat z ukochaną przez niego dyscypliną sportu jaką jest karate. Jednak trening a sama walka to dwa różne światy. Grunek jednak w tym czasie nie próżnował. Warto zaznaczyć, że jego treningi i pomoc Cezarowi Grendzie w zespole Ks Krotosz,a szczególnie lekcje proponowane dla młodych wychowanków SP nr 8 w Krotoszynie, cieszyły się popularnością. Sam w tym czasie inwestował w siebie. Miał marzenie wystąpić na gali i poczuć towarzysząca temu adrenalinę.

W końcu gala to zupełnie inne przeżycie niż największy nawet turniej. Oczy widzów zwrócone są przecież tylko na aktualnie walczących. Grunek postanowił wypróbować sił w takiej formie starcia z przeciwnikiem Przeszedł długą drogę by wrócić na szczyt. Po pierwsze trzeba było ponowne wdrożyć się, a także przyzwyczaić organizm do odpowiedniego wysiłku fizycznego. A że to były treningi katorżnicze świadczy fakt ich różnorodności. Sam karateka musiał skupić się na ćwiczeniach poprawiających szybkość, ale siłę czy koordynację. Do tego dochodziło jeszcze rozpracowanie w ostatnim czasie przeciwnika jego mocnych i słabych stron.

Dla Grunka nagrodą było ponowne stanięcie do rywalizacji po 3-letniej przerwie. Sama walka nie układa się jednak po mysi krotoszynianina. Oto co sam ma do powiedzenia. –

Generalnie trzeba zacząć od tego, iż mój przeciwnik był fizycznie wyższy ode mnie. Nie uważam, żeby to była główna przyczyna mojej przegranej. Zawsze rywalizowałem się z zawodnikami roślejszymi od mojej osoby. Wygrywałem z nimi w kraju i na świecie, W rezultacie przywoziłem medale mistrzostw świata i Europy-

tłumaczy Grunek. Jak dodaje przeszkodą okazał się brak startów. Tymczasem Patalas nie miał przerwy w rywalizacji, przez co na tym tle miał przewagę. Nie pomogła taktyka krotoszynianina oraz atakowanie korpusu przeciwnika i skracanie dystansu przez cały okres walki. Rywal wykorzystał swoją przewagę i zwyciężył z Grunkiem. W rozmowie z Redakcją karateka kreśli plan następnych startów. Długofalowym celem pozostaje start w Mistrzostwach Świata w karate w formule WUKF. Te odbędą się w dniach 2-7 lipca 2022r. na Florydzie, czyli na terytorium USA. Tymczasem zawodnik oprócz treningów, zamierza zbierać doświadczenia i kolekcjonować wrażenia, tak jak podczas występu w szczecińskiej gali. Tych ma mnóstwo. Wystarczy wspomnieć tu spotkanie z Robertem Moskwą, popularnym aktorem i karateką.

Ruszyła budowa bariery na granicy polsko-białoruskiej

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie