Krotoszyn: Uczestnicy kolonii szukali skarbu w muzeum

Paweł Krawulski
Paweł Krawulski
Niecodzienny przebieg miało przybycie do Muzeum Regionalnego dzieci uczestniczących w półkoloniach organizowanych przez Krotoszyńską Bibliotekę Publiczną.

Zamiast standardowych zajęć muzealnych, pracownicy postawili na edukację za pomocą zabawy. Podejście to jest zgodne z ideę głoszoną od lat przez dyrektora tej placówki Piotra Mikołajczyka. Jako były nauczyciel, zdaje sobie sprawę, że nic tak nie wpływa na poszerzenie wiedzy jak praktyczna nauka.
Ważne jest przecież zainteresowanie oraz wzbudzenie chęci, by przedstawiciele młodego pokolenia chętnie w przyszłości przekraczali próg tej instytucji. Dlatego gdy dowiedział się, że odwiedza go dzieci, postanowił urozmaicić formę zajęć. –

Wymyśliłem historię, podczas której uczestnicy mieli dojść do samodzielnego rozwiązania. Wymagało to sporo pracy. Niemniej wykonuję w tym miejscu wielki ukłon w stronę załogi, która pomogła moją koncepcję urzeczywistnić w realu-

dodaje. Rzeczywiście, gdy w umówionym czasie przybyli zainteresowani, Mikołajczyk zaprowadzi ich do sali i przedstawił czekające ich zadanie.

Otóż okazało się ,że na wieść iż muzeum odwiedzą dzieci, ktoś zapewne przez nieuwagę, postanowił utrudnić im zadanie Rozebrano eksponat rycerza. Zadaniem dzieci było złożenie go na nowo. A części były poukrywane w różnych salach. Do tego trzeba wykonać zadania, które ten postawił przed odwiedzającymi. Czytając wskazówki dzieci, wraz z opiekunami i pracownikiem Sebastianem Świstem, udali się następnie do piwnicy, gdzie szukali znajdujących się tam ukrytych 25 monet. Z nimi w ręce powrócono na górę, gdzie podsumowano zabawę. Warto dodać, że przez cały czas wykonywania zadań z ust dzieci nie schodził uśmiech.

Tymczasem Mikołajczyk każdemu z 27 gości wręczył na koniec prezenty. Były to replika grosza praskiego. Ta w oryginale srebra moneta wprowadzona przez Wacława II, króla Czech w latach 1278-1305 oraz Polski w okresie 1300-1305, była bita w latach 1300-1547 r. Stała się ona popularną monetą obiegową i przeliczeniową w średniowiecznej, środkowej Europie. Drugą nagrodą był wydany przez Stowarzyszenie Krotochwile bogato ilustrowany Spacerownik po Krotoszynie ,,Hej Lusia”.

Książeczka, której bohaterką jest dziewięcioletnia Lusia, ma za zadanie przypomnieć historię dawnego Krotoszyna. Czytelnicy zabierani są w podróż po stolicy powiatu z czasów dzieciństwa bohaterki, czyli do 1937 roku. Spacerownik to nie tylko odkrywanie dawnego Krotoszyna, ale także moc zagadek i łamigłówek. Warto przypomnieć, iż tę pozycję napisała Ania Maciejewska, zilustrował Łukasz Drzycimski, a litery ułożył Patryk, Piotr Antoniak.

Nie był to jednak koniec spotkania. Kierowniczka Oddziału dla Dzieci i Młodzieży z krotoszyńskiej Biblioteki Marlena Nabzdyk, położyła nacisk na jeszcze jeden ważny element edukacyjny. Otóż przypomniał wychowankom jak doniosła rolę w procesie kształcenia ma nawyk czytania. Rozbudza on m.in. wyobraźnię, pozwala wzbogacać słownictwo, pobudza do przemyśleń i rozwija wiedzę o otaczającym świecie. Całość zakończyła się zatem wspólnym słuchaniem przygotowanych przez kierowniczkę na ten czas pozycji książkowych.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie