Krotoszyn. Śmieci na cmentarzu. Nie wszyscy księża chcą płacić za ich wywóz. ZDJĘCIA

Małgorzata Krupa
Krotoszyn - Śmieci na cmentarzu
Krotoszyn - Śmieci na cmentarzu
Zmarli wprawdzie nie śmiecą, ale ich bliscy odwiedzający groby - już tak. Dlatego za wywóz śmieci na cmentarzu trzeba płacić jak wszędzie.

Okazuje się, że nie dla wszystkich zarządców cmentarzy na terenie działania związku Eko Siódemka płacenie za wywóz cmentarnych śmieci jest oczywistością. Cena ustalona przez związek nie wszystkim może odpowiadać, ale to nikogo nie zwalnia z obowiązku płacenia - ani zwykłego mieszkańca, ani właściciela firmy, ani dyrektora instytucji, ani księdza, który jest administratorem parafialnego cmentarza.

- Z większością cmentarzy nie ma problemu. Niektórzy proboszczowie trochę na początku "marudzili", ale płacą - mówiła Ewa Obal, prezes Eko Siódemki, podczas posiedzenia komisji spraw społecznych Rady Miejskiej Krotoszyna.

Problem jest jednak w Zdunach i Krotoszynie. Ci proboszczowie okazali się bardziej oporni na wprowadzone przez ustawę śmieciową zmiany.

Jak mówi Ewa Obal - ks. Andrzej Nowak, proboszcz parafii ze Zdun, najchętniej nakazałby parafianom zabieranie cmentarnych śmieci do domu. W taką skrajność na szczęście nie popada ks. Aleksander Gendera z parafii farnej w Krotoszynie. Ilość odpadów na krotoszyńskim cmentarzu jest jednak o wiele większa i tam system odbioru powinien być zorganizowany zdecydowanie inaczej. Obecnie wszystkie śmietniki są zapełnione, a gdyby posprzątać to, co leży obok nich, zebrałby się kolejny kontener.

W czym tkwi problem? Oczywiście w pieniądzach.

- Obecnie jest wyznaczona stała opłata miesięczna, bez uwzględnienia miesięcy o większym czy mniejszym zapotrzebowaniu (styczeń-luty), wcześniej rachunki przychodziły co miesiąc. Drastycznie wzrosły opłaty. Przed zmianami wywóz ustawionego na cmentarzu jednego kontenera śmieci kosztował ok. 350 zł. Obecnie 700 zł. Cena wzrosła o 100 proc. - mówi ks. Gendera. - Po objęciu od 1 lipca urzędu proboszcza jasno postawiłem sprawę panu grabarzowi, że nie akceptuję planu podwyższenia opłat za usługi wykonywane przez niego na cmentarzu, w tym również pobieranych przy pogrzebie na wywóz śmieci.

Od 1 lipca to jednak nie na grabarzu spoczywa obowiązek płacenia za śmieci.

- Do uiszczania opłat zobowiązany jest administrator cmentarza. Wcześniej umowa przedsiębiorstwa komunalnego była podpisana z panem grabarzem, który prowadzi własną działalność gospodarczą. Po zmianach taką umowę musiała podpisać parafia - wyjaśnia proboszcz.

- Umowę podpisuje ksiądz proboszcz, ale to grabarz powinien przygotować śmieci do odbioru. Jak firma ma opróżnić kontenery, skoro śmieci się z nich wysypują?- zastanawia się prezes Obal.

Radni przypuszczają, że grabarz nie czuje się za śmieci tak odpowiedzialny jak przed reformą. Wystarczy spojrzeć na kontener przy wejściu na cmentarz od strony ulicy Lelewela (na tyłach jednej ze szklarni firmy ogrodniczej) i na betonowy śmietnik znajdujący się wewnątrz nekropolii.

- Nasz cmentarz jest naprawdę ładny, zadbany, parafia zrobiła tu wiele dobrego, chociażby przez założenie wody i utwardzenie uliczek. Ale te hałdy śmieci mnie przerażają - mówi jedna z kobiet spotkanych przy Raszkowskiej w minioną niedzielę.

Największym problemem jest właśnie ten betonowy śmietnik wewnątrz cmentarza.

- Czy nie można by go zlikwidować i zrobić tam dodatkowe kwatery? Niech wszyscy wyrzucają śmieci do kontenerów przy bramach. Zresztą tych kontenerów powinno być więcej - mówi inna mieszkanka Krotoszyna.

- Dodatkowy kontener został już postawiony we wrześniu na parkingu przy domu pogrzebowym. Muszę przemyśleć, co zrobić z tym betonowym śmietnikiem w głębi cmentarza. Chciałem ustawić tam kontener, ale niestety odmówiono mi jego odbioru z tego miejsca - wyjaśnia proboszcz Gendera.

- Firma odbierająca śmieci ma problem z dojazdem do tego śmietnika. Istnieje bowiem ryzyko uszkodzenia nagrobków - odpowiada Ewa Obal.
Jej zdaniem grabarz powinien znaleźć sposób na przetransportowanie tych odpadów do jednej z bram, gdzie dojeżdża śmieciarka.

Prezes Eko Siódemki o sytuacji z cmentarzami w Krotoszynie i Zdunach na razie nie mówi jak o konflikcie. Ciągle trwają rozmowy z księżmi. Nowy system obowiązuje wszystkich, trzeba się jakoś porozumieć. Trzeba się też wywiązywać z zobowiązań finansowych.

- Księża za wszystko pobierają pieniądze, za każdy sakrament, za każdą mszę. Często to nie są małe kwoty. Dlaczego więc chcieliby ulgi w płaceniu za śmieci? - zastanawia się radny Grzegorz Majchszak.

- Na dzień dzisiejszy do zapłacenia pozostaje miesiąc październik. Będzie zapłacony do końca listopada 2013 roku - deklaruje gospodarz parafii farnej w Krotoszynie.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Żeby zapłacić za wywóz śmieci na cmentarzu trzeba mieć pieniądze. Żeby płacić takie pieniądze za śmieci na cmentarzu za miejsce na cmentarzu parafianie musieliby płacić powyżej 2000 zł, żeby parafię było stać na opłaty

Dodaj ogłoszenie