Krotoszyn: Przed Wszystkimi Świętymi sprzedaje się wiele ładnych rzeczy, choć krotoszynianie są w zasadzie tradycjonalistami

Paweł Krawulski
Paweł Krawulski
Udostępnij:
Wielkimi krokami zbliżają się święta zadumy i refleksji, jakimi są dni: Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny. Krotoszynianie w tym roku powrócili do tradycji. Mając możliwość tłumnie odwiedzają groby bliskich. Oprócz modlitwy, chcą pozostawić po sobie symbol pamięci. Dlatego grobowce pełne są zniczy i pięknych kwiatów, wśród których przeważają sztuczne. W ten sposób nagrobki na krotoszyńskiej nekropolii mienia się całą paletą barw.

Jak jednak wygląda to od strony sprzedawców?
Wszak wzrost cen dotknął każdą z branży oraz gałęzi gospodarki. Potwierdza to krotoszynian Leszek Nowak. Jego ogrodnictwo, a także znajdujący się przy jednym z wejść na cmentarz sklep: kwiaciarnia z dodatkiem zniczy, znajdujące się przy ul. Lelewela, przeżywa w tym okresie oblężenie. Nowak oddziela wyraźnie w rozmowie 2 rzeczy. Osobno patrzy na ogrodnictwo i wyroby dostępne w sklepie. Jako ogrodnika z tradycjami, szczególnie interesuje ta gałąź rolnictwa. -

Chcę na początku zaznaczyć, że jedno się nie zmienia. Krotoszynianie są w większości tradycjonalistami-

mówi. Dodaje, ze wielu klientów przed jesiennymi świętami zaopatruje się w żywe cięte chryzantemy. Nic dziwnego. Kwiaty te są piękne, trwałe i nie wymagają wielu zabiegów pielęgnacyjnych. Warto pamiętać jednak o tym, że chryzantema chryzantemie nierówna. Różnią się trwałością, czasem kwitnienia, odpornością na warunki zewnętrzne. Jednak kolor czy rodzaj są już bardzo różne, To kwestia gustu. Zresztą wybór ma przeogromny. Wszystko z myślą o klientach . A ci są różni. Choć przeważają tradycjonaliści, nie brakuje takich, którzy dopytują i czekają na nowe rozwiązania i kompozycje. Choć jak zaznacza zauważa jeden trend. Jest nim zwiększona sprzedaż kwiatostanów igiełkowych odpornych na deszcz.

Pandemia jednak dużo zmieniła w świecie. Najwięcej straciła Holandia czy wg nowej nomenklatury Królestwo Zjednoczonych Niderlandów. Tam windowanie cen np. energii, mocno wpłynęło na sprzedaż. Poza tym globalnie zmniejszyła się produkcja, a co za tym idzie eksport kwiatów. Jeśli chodzi o nasz rynek skutkuje to tym, że towaru stamtąd jest mniej. Niemniej rynek nie lubi próżni. Miejsca te zajmują albo polscy ogrodnicy, ale towary z Chin. –

Patrząc globalnie, najbardziej na pandemii zyskały w tej chwili Chiny

- tłumaczy ogrodnik.

Jak sprawa ma się ze zniczami? W jego sklepie zobaczymy tradycyjne wzory. Nie brakuje wyrobów lokalnych firm. Oczywiście przez wzrost parafiny ceny są relatywnie wyższe niż rok wcześniej. Nie zmienia się jedno. Ludzie jak zaopatrują się w dużą ilość na to święto, tak jest nadal.

Jego słowa potwierdzają inni. Widoczny jest trend wzrostu cen i to zarówno zniczy, jak i kwiatów. Cena sztucznych np. zwiększyła się o ok. 30 proc, dodatków nieci mniej. Niektórzy zmuszeni byli podwyższać w tym roku ceny już dwukrotnie! Odbija się to na sprzedaży jak zaznaczają zgodnie. -

Oprócz tego dnia w roku, właściwie dla naszej branży rynek jest słaby, a sezon letni nawet martwy

- mówią. Wielu zastanawia się nad przyszłością. Co do asortymentu, to jeśli chodzi o znicze, dużo sprzedaje się wyrobów z mrożonego szkła. Zapytani przed nas rozmówcy dodają, iż klienci wybierają również jeśli chodzi o sztuczne kwiaty róże, szczególnie koloru czerwonego.

Radosław Fogiel o komisji śledczej ws. Pegasusa w Sejmie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie