Krotoszyn: Piosenkarka Eleni czarowała swoim głosem słuchaczy zgromadzonych w Bazylice pw. św. Jana Chrzciciela

Paweł Krawulski
Paweł Krawulski
Promocja książki zmarłego w ubiegłym roku kapłana, pochodzącego z Krotoszyna, połączona z występem Eleni- to główne elementy dziękczynienia. Miało ono miejsce w środę, 11 sierpnia w Bazylice Mniejszej w Krotoszynie.

W środowe popołudnie świątynia zapełniła się mnóstwem wielbicieli talentu wokalnego Heleny Dzoki, znanej szerszej publiczności jako Eleni. Przyjazd piosenkarki, rocznik 1956- do stolicy powiatu krotoszyńskiego nie był przypadkowy. Chciała modlić się w rodzinnej miejscowości za swojego zmarłego 29 marca ur. przyjaciela, ks. Jana Robakowskiego. Dziękczynienie za jego życie oraz działalność, poprzedziła Eucharystia, której przewodniczył jako główny celebrans proboszcz Bazyliki ks. dr Aleksander Gendera. To on zresztą zaprosił wiernych do następującego po nabożeństwie spotkania. Poświęcone ono było postaci krotoszyńskiego kapłana, połączone z promocją książki- albumu pt. ,,Sanktuarium Niepokalanego Poczęcia w Lourdes”.

Tempo tego spotkania nadawał dziekan dekanatu krotoszyńskiego. Po zaśpiewaniu przez artystkę znanej pieśni pt. ,,Maryjo śliczna Pani”, ks. zapraszał do wygłoszenia przed audytorium kilkorga mieszkańców. Ci wspominali zasługi śp. kapłana.

Na początek wystąpiła miejscowa lekarka POZ-u Maria Bobak, dla której autor książki był wujkiem. Bobak nie skupiała się nadmiernie na przedstawieniu szczegółowej biografii, lecz na pokazaniu siły jego oddziaływania. Warto jednak choć na chwilę zatrzymać się nad tym kapłanem. Urodzony 6 maja 1937 na terenach dawnego woj. częstochowskiego, po śmierci ojca wraz z rodziną osiedlił się w Krotoszynie. Tu podjął kształcenie, a po zdaniu egzaminu dojrzałości, rozpoczął studia na Uniwersytecie Wrocławskim na kierunku fizyka. Studia przerwał w roku 1962 i wstąpił do Metropolitarnego Seminarium Duchownego w Poznaniu. Dnia 23 maja 1968 roku z rąk ks. arcybiskupa Antoniego Baraniaka otrzymał święcenia kapłańskie. Wreszcie w 1978r. zdobył tytuł doktora na Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie- specjalność: teologia moralna. Na prośbę ks. prałata Franciszka Jagły został wysłany do pracy w Polskiej Misji Katolickiej w Auby we Francji. Wielkie umiłowanie do Matki Bożej w sercu ks. Jana opatrzność nagrodziła w roku 1999 służbą w samym sercu Kościoła Katolickiego we Francji – Lourdes. Zamieszkał u sióstr Klarysek, gdzie pełnił codzienną posługę kapłańską, którą powadził nieprzerwanie przez 2 dekady. Rok przed śmiercią powrócił do Polski. –

Przede wszystkim wujka cechowała wielka wiara i umiłowanie Maryi. Przez czas posługi we Francji spotkał rzesze ważnych osobistości np. św. Łucję. To ją pytał o przewodnie związane ze swoją ojczyzna, gdyż był wielkim patriotą

- tłumaczyła Bobak.

Wydawca publikacji Tomasz Makowski przybliżał z kolei zawartość publikacji. Jej niewątpliwym atutem jest nie tylko bogato zdobiona zdjęciami postać, ale jak zaznaczył wypływające z niego przesłanie tworzące swoiste ,,misterium religijne”. Wystąpiła też Joanna. Podzieliła się ona ze zgromadzonym świadectwem ze swojego życia, w którym ważną rolę odegrał kapłan. Dzięki niezłomnie wierze i ufności w Bożą opiekę mogła doświadczyć cudu Było nim cofniecie choroby oczu i uniknięcie ślepoty oraz przemiana duchowa syna. Od tego czasu włączyła się bardzo w rozwijanie kultu Matki Bożej z Lourdes. –

Po dzień dzisiejszy trwa pielgrzymka narodów do Matki. Wierni zanoszą procesje światła tam, gdzie go nie ma lub gdzie następuje jego deficyt-

zaznaczyła.

Na zakończenie głos zabrała Eleni. Wspomniała iż jest pod wrażeniem tej pozycji religijnej. Bo choć w czasie swoje egzystencji przeczytał wiele pozycji dotyczącej tematyki religijnej, ta zajmuje szczególne miejsce w jej sercu. Autor bowiem m w sposób szalenie szczery i plastyczny opowiada w niej o sprawach duchowych mających miejsce w tym sanktuarium. A działy się tam rzeczy niezwykłe, wykraczające często poza zdolności umysłu ludzkiego.

Po tych świadectwach nastąpił krótki mini recital Eleni. W jego trakcie piosenkarce w występie pomagała publiczność, śpiewając pieśni religijne. Dlatego nie dziwi fakt, iż na koniec otrzymała owacje na stojąco i burze braw.
Ks. Gendera na koniec zachęcił ponownie do zakupu książki w cenie 50 zł i zapoznanie się z niezwykłym sanktuarium. –

Chcę też podkreślić fakt, iż rodzina zmarłego dochód w niej przeznacza dziś na potrzeby parafii. Przeznaczone będą one na zapłatę za remont organów, które znowu zabrzmiały ciesząc całą społeczność bogatą barwą.

- zakończył.

Mobilnych ołtarzy jednak nie będzie?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie