Krotoszyn: Lato organowe rozpoczęte. Krotoszyńscy wirtuozi dali popis gry, nie zważając nawet na przejściowe problemy

Paweł Krawulski
Paweł Krawulski
Pierwszy koncert XI edycji lata organowego, był okazją do kontemplowania piękna muzyki klasycznej.

Te wakacyjne koncerty grywane w Bazylice Mniejszej gromadzą publiczność. Społeczność krotoszyńskich melomanów, pomimo, że niezbyt liczna, czeka na kolejną edycję i uważa ją za święto. Potrafi także docenić trud artystów. Obecnie te koncerty co warto zauważyć są profesjonalne pokazywane. Przed ołtarzem zainstalowany jest telebim, który skierowany na artystów ma dać pełen obraz ich wysiłku. Całość jest rejestrowana przez pracowników Krotoszyńskiego Ośrodka Kultury, którzy za pomocą nowego sprzętu nagrywają to wydarzenie.

Pierwsze tegoroczne spotkanie miało jednak nietypowy charakter. Poinformował o tym na wstępie dyrektor artystyczny i organizacyjny tego przedsięwzięcia dr hab. Tomasz Głuchowski. On sam zresztą był głównym wykonawcą pierwszego koncertu. Niestety przez problemy sprzętowe, o czym długo opowiadał Głuchowski, przybyli nie byli w stanie zachwycić się brzmieniem krotoszyńskich organów, lecz musieli zadowolić się elektronicznym substytutem. Z tego względu jeden z ugorów Marcela Dupre (1886-1971) francuskiego organisty, kompozytora i pedagoga zostało przeniesione na jedne z kolejnych spotkań melomanów. Wykładowca we wrocławskiej Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego, nie zamierzał się jednak poddać losowi. –

Zagram dziś na elektronice-

wyznał krótko. Część publiczności od razu wspomniała osobę Nicolo Paganiniego(1782-1840). genialnego włoskiego skrzypka. Paganini jeden ze swoich ważnych dzieł na orkiestrę i skrzypce ,,Napoleon”, grał tylko na jednej strunie skrzypiec.

Gluchowski zaczął zatem od przedstawienia 2 utworów Jan Pieterszoona Sweelincka (156201621) – niderlandzkiego organisty, kompozytora i pedagoga. Głuchowski przed każdą z kompozycji wskazywał na czym polega piękno gry tego ,,Orfeusza z Amsterdamu”. Jako ciekawostkę podął że utwór ,,Vater unser im Himmelreisch” (Ojcze ,Nasz, który jesteś w niebie), składa się z 4 wariacji
Przy kolejnym artyście Johnym Rutterze (1945- ) i jego ,,Suicie Antycznej”, w którym wydatnie pomagała mu druga z artystek tego koncertu, też krotoszynianka dr Martyna Klupś- Radny, publiczność, przeniosła w magiczne miejsca rodem z zaczarowanego ogrodu. Nie dziwi zatem fakt, że niektórzy podrygiwali w rytm. Również ,,Toccata in seven” zachwyciła odbiorców muzyki klasycznej.

Głuchowski w ramach zamiany zdecydował się na zaprezentowanie transkrypcji Jana Sebastian Bacha ( 1685-1750). Sam koncert zakończył utwór Edwarda Elgara (1857-1934) ,,Salut d’ amour op.12”.
Pomimo przejściowych trudności sprzętowych sam koncert był bardzo podniosły, a sama gra wirtuoza oraz towarzyszącej jemu na flecie Klupś-Radnej , oczarował przybyłych.
Na te elementy wskazał proboszcz świątyni, dziekan dr Aleksander Gendera. Przemawiając po zakończeniu koncertów przypomniał zasługi wykonawców, a także zapewnił, iż zrobi wszystko, by podczas kolejnego wydarzenia muzycznego, zaplanowanego na 22 sierpnia, organy były już gotowe.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie