Koźmin: Betlejemskie światło pokoju zawitało do ,,miasta kwiatów i zieleni”

Paweł Krawulski
Paweł Krawulski
Udostępnij:
W sobotę, 18 grudnia odbyła się niezwykła uroczystość. Była nim możliwość zapalania Betlejemskiego Światełka Pokoju od harcerzy.

Historia światła jest niezwykła. Jest nierozerwalnie związana z Betlejem. To miasto położone w Autonomii Palestyńskiej, przez lata było niejako w centrum napięć politycznych, konfliktów zbrojnych oraz ataków terrorystycznych. Właśnie tam ponad dwa tysiące lat temu narodził się Jezus Chrystus.

W Grocie Narodzenia Pańskiego w Betlejem płonie natomiast wieczny ogień. To właśnie od niego co roku odpala się jedną, malutką świeczkę, której płomień niesiony przez skautów w wielkiej sztafecie przez kraje i kontynenty obiega świat. Sam moment odpalania Światła w Betlejem jest wyjątkowy. Dla tej idei ludzie potrafią na chwilę się zatrzymać, powstrzymać złość i gniew. W ponad 35-letniej historii Betlejemskiego Światła Pokoju, w zmieniających się warunkach politycznych, nigdy nie zdarzyło się by Światło nie wyruszyło z Betlejem w swoją drogę.

Tak jest i przez kolejny rok pomimo światowej epidemii, oraz wielu trudności z nią związanych, skauci z całej Europy, a wśród nich harcerki i harcerze ZHP, którzy odebrali je od skautów ze Słowacji, pragną podzielić się ze wszystkimi tym Światłem, symbolizującym radosną nowinę i uniwersalne wartości braterstwa i pokoju.

Dzięki właśnie takiej braterskiej współpracy światło dociera do małych miast i wsi. Tegoroczna akcja odbywa się pod hasłem: „Światło nadziei”. Zachęcam do śledzenia stron Facebookowych Hufców Koźmin Wielkopolski oraz Krotoszyn, gdzie podane są miejsca, w których można odpalić Światło-

tłumaczy Artur Minta, Komendant Hufca ZHP Koźmin Wielkopolski.

W Koźminie główne uroczystości miały miejsce na Starym Runku. Tam miejscowi harcerze z drużyny 69 DSH ,,Białe Wilki” mieli swoje stoisko. Każdy z odwiedzających Rynek, mógł nie tylko zapalić to światełko, ale i chwilę porozmawiać oraz zakupić upieczone przez nich ciasto. W sumie jak opowiadali sami harcerz sprzedano ponad 150 porcji. Zebrane środki zostaną przeznaczone na uatrakcyjnienie harcerskich spotkań o wyjazdy czy biwaki

Harcerze bardzo ambitne przystąpili do zadania. Niestety odbiór głównej idei był średni. Miało na to zapewne wpływ pandemia korowawirusa. Dlatego komendant przypomina, że akcja była prowadzona równocześnie w koźmińskich kościołach. Światło dotarło w sobotę do Wałkowa. Ponadto do Nowej Wsi, Rozdrażewa i Pępowa. To wszystko miejsca działania koźmińskiego hufca. Ci jednak co przyszli solidaryzowali się z ideą. Mieli też swoje lampiony lub znicze, które harcerze zapalali. Wspólnie życzono sobie przede wszystkim ustania epidemii i by pokój nadal istniał jako wartość trwała w świecie, ale i na terenie RP.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosja niszczy ukraiński przemysł

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie