II etap ścieżki pieszo-rowerowej Koźmin-Staniew zakończy się 15 listopada. Taką datę otrzymałem od inwestora informuje radny powiatowy Osuch

Paweł Krawulski
Paweł Krawulski
Urząd Miasta i Gminy Koźmin Wlkp.
Udostępnij:
Nie milkną echa ważnej inwestycji dla koźmińskiej społeczności. Bo budowa II etapu ścieżki pieszo-rowerowej Koźmin –Staniew bardzo intryguje mieszkańców. Prace powodują bowiem znaczne utrudnienia dla mieszkańców, a termin pierwotny minął 30 września.

Długo utrzymywał się dysonans miedzy informacjami przekazywanymi przez urząd miejski, a spojrzeniem radnych i przeciętnego Kowalskiego, który musi drogę przemierzać codzienne do pracy czy szkoły tam i z powrotem. Sam urząd 27 października na swojej stronie chwalił się zakresem prac wykonywanych przez krotoszyńskie Przedsiębiorstwo Budowlano-Handlowe ,,Mal-Pol” Józefa Krysia.

Mniej więcej w tym samym czasie radny powiatowy z Koźmina Wielkopolskiego podczas Komisji Spraw Społecznych Rady Powiatu informował kolegów, iż prace są na tym odcinku niewystarczające.

–Budowa tych dwustu kilkudziesięciu metrów idzie jak idzie. Jest wygrany przetarg i czeka się niemal do ostatniego dnia by zacząć tam pracę-

mówił nauczyciel historii w koźmińskim Zamku. Dodawał, że późniejsze rozkopy spowodowały, że tą trasą nie mógł przejeżdżać właściwie ciężki rolniczy sprzęt, a do tego inwestor poprosił o przedłożenie terminu.

Kluczowa inwestycja

O tym, że to niezwykle ważna inwestycja dla lokalnej społeczności, wspominaliśmy już na naszym portalu. Przypomnijmy: w 2020r. dwaj koźmińscy radni powiatowi Osuch i Marcin Leśniak, doprowadzili do skutecznego rozpoczęcia tej inwestycji. O budowie ścieżki łączącej Koźmin z jedną z jego wsi, rozmawiało się już za poprzedniego burmistrza Miasta i Gminy Koźmin Wielkopolski Bolesława Kasprzaka, czyli w latach 90-dziesiątych XX w. Od 2002 r, włodarzem miasta jest bowiem Maciej Bratborski. Na przeszkodzie jednak stawały fundusze, a raczej ich ciągły brak. Dopiero w pandemicznym roku 2020 udało się rozpocząć budowę tej ścieżki. Stało się to po napisaniu wniosków przez dwóch rajców. Ci zgodzili się nawet na ustępstwa. Najważniejszym było podzielenie tej ścieżki na odcinki.

Pierwszy zakładał budowę ścieżki aż do torów kolejowych. To zadanie wykonano w 2020r. Inwestor, krotoszynianin Józef Kryś za znaczne opóźnienie, musiał ponieść karę. Nonszalancja kosztowała go znaczną sumę ok. 110 tys. zł. W 2021r. zaplanowano zatem kolejny odcinek. Ścieżka powstanie na odcinku od torów kolejowych, aż do skrzyżowania ulicy Prostej ze Staniewską. Powtórzono procedurę, wyłaniając następcę. Jak się okazało najlepsze warunki przestawił ten sam inwestor, co w poprzednim roku ewidentnie grał na zwłokę. To krotoszyńskie Przedsiębiorstwo Budowlano-Handlowe ,,Mal-Pol” Józefa Krysia. Sam inwestor przybył osobiście na oddanie placu budowy. Miało to miejsce w połowie lipca. W tym wydarzeniu uczestniczyli też reprezentujący zarząd Osuch oraz kierownik budowy i Marek Lewandowicz.

Po tym wydarzeniu słuch o inwestorze zaginał, co bardzo martwiło mieszkańców. Okazało się, że inwestor poprosił o małą zwłokę, co zostało przyjęte do wiadomości. Jednak gdy w wyznaczonym terminie pracownicy się tam nie pojawili, narrację przejął Leśniak. Jak obiecał obywatelom miasta kwiatów i zieleni, zaczął intensywny lobbing na rz

ecz tej inwestycji. Polegała ona na doprowadzeniu do sytuacji by inwestor rozpoczął tam prace.
-Nie chcę powtórki z poprzedniego roku-

opowiadał krótki. Jest zdziwiony zachowaniem inwestora, który ponownie nie respektuje umów, ani terminów. –T

o już nie jest nawet śmieszne czy tragiczne. Zakrawa o patologiczne zachowania-

mówił ze smutkiem. Zaznaczał, że budowa ścieżki jest dostosowaniem się do współczesnych realiów. Jest potrzebą chwili. Z roku na rok przybywa bowiem cyklistów, którzy chcą w sposób bezpieczny poruszać się po okolicy swoimi jednośladami. Przypomniano też opinii publicznej, iż termin wykonania tego zadania mija 30 września.

Zmiana narracji
W końcu inwestor się pojawił. Okazało się wówczas, że nie dotrzyma terminu z prozaicznego powodu. Otóż po rozkopaniu terenu zobaczył, iż jest wiele przyłączy, które nie było naniesionych na mapie. To w porównaniu z problemami ze studzienkami, spowodowało 2 sprawy. Po pierwsze nowy zakres prac spowodował, iż inwestycja kosztować będzie dodatkowe 35 tys. zł. Drugą rzeczą była prośba o przesunięcie terminu wykonania zadania. Ostatecznie wyznaczono go na połowę listopada. –

Muszę tym razem zgodzić się z inwestorem. Nie chcę dywagować czy ten miesiąc zwłoki, okazał się decydujący. Inwestor bazował bowiem na wiedzy i dokumentach. Gdy wszedł i rozkopał ten teren zastał wiele nowych rzeczy

- tłumaczy Leśniak. Sam cały czas inwertorowi patrzy na ręce, jednak dodaje, iż w takich sytuacjach prawo jest po jego stronie. Tym bardziej, iż sam Kryś zadeklarował mu, że do 15 listopada zakończy prace. Także przejeżdżający tamtędy często Osuch po zapoznaniu się z zakresem zadań, znacznie spuścił z tonu. Ma co prawda cichy żal, iż inwestor nie robił nic w wakacje, ale obecną argumentację rozumie. –

Dziś mogę powtórzyć za mieszkańcami. Cieszymy się, że ta inwestycja nabrała tempa.. Mogę potwierdzić, iż prace na niej trwają teraz wyjątkowo intensywnie, a sam termin zakończenia również mnie został potwierdzony przez Józefa Krysia-

opowiada.

Ruszyła budowa bariery na granicy polsko-białoruskiej

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie