Igorek z Kobylina czeka na krew!

Marcin Szyndrowski
Archiwum
Chłopiec 5 grudnia wychylił się z balustrady schodów i spadł z wysokości około 2 metrów uderzając głową o ziemię. Trafił na oddział Intensywnej terapii w Poznaniu, gdzie znajduje się w stanie śpiączki farmakologicznej. Dwulatek miał już przetaczaną krew i przeszedł zabieg trepanacji czaszki.

Apel o krew wystosowali rodzice. Nie bądźmy na niego obojętni. - Aby ratować Igora potrzebna jest bardzo duża ilość krwi. Dlatego zwracam się do Was z serdeczną prośbą o oddanie krwi dowolnej grupy. Krew można oddać w dowolnym punkcie krwiodawstwa na terenie Polski z adnotacją, że to dla Igora Szumera, który znajduje się w Szpitalu Dziecięcym w Poznaniu ul. Krysiewicza 7/8. Z całego serca dziękuje za pomoc - informuje Marcin Szumera, ojciec Igorka.

Okazało się, że krew napływała z całej Wielkopolski i wystarczyło jej aż nadto. Ojciec apeluje jednak o jej dalsze oddawanie dla ratowania życia innych ludzi w potrzebie.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie