Akademik i urzędnik o ludzkiej twarzy. Wspomnienie o Jacku Kępie (1961-2020)

Paweł Krawulski
Paweł Krawulski
Udostępnij:
30 grudnia 2020r. to dla wielu mieszkańców powiatu krotoszyńskiego bardzo smutna data. Wówczas powołany do domu Ojca został powołany nietuzinkowy człowiek, dr Jacek Kępa. Humanista o niezwykle szerokich zainteresowaniach. Z drugiej życzliwy oraz posługujący się przez cały okres pracy na stanowisku naczelnika Wydziału Promocji i Współpracy krotoszyńskiego magistratu złotą zasadą. Dla niego najważniejszy był duch obowiązującego prawa, a nie często krepująca siły- niczym gorset, bezwzględna litera prawa. Pedantyczny, uporządkowany w każdej materii człowiek, zbliżał do siebie skromnością, erudycją oraz uśmiechem.

Takim go zapamiętamy, Dziś w uroczystość Wszystkich Świętych warto przywołać po raz kolejny jego postać.

Wykłady o Mannie oraz życiu

Ten wieloletni naczelnik Wydziału Promocji i Współpracy krotoszyńskiego magistratu, a wcześniej nauczyciel, dał się poznać szerszej publiczności jako uznany znawca twórczości pisarza Tomasza Manna (1875-1955), laureata Nagrody Nobla w 1929r. w dziedzinie literatury. Kępa przez wiele lat nie tylko się fascynował jego bogatą spuścizną i dorobkiem życia, ale przywoływał, gdzie tylko mógł pamięć tego genialnego niemieckiego twórcy. Zresztą cykl wykładów zorganizowanych w gościnnych progach Krotoszyńskiej Biblioteki Publicznej pt. ,,Tomasz Mann – między tradycją a nowoczesnością”, nadal wspominany jest przez wielu krotoszynian z łezką w oku. Kępa bowiem nie tylko przybliżał dzieje egzystencji, niemieckiego twórcy, ale poprzez jego bogatą spuściznę literacką ukazywał poglądy oraz zmienne dzieje świata. Jako wybitny akademik w czasie prelekcji nie bał się podejmować trudnych tematów związanych z mistrzem słowa. Pokazywał, iż zafascynowanie twórczością oraz osobą nie przeszkadza pokazywać wielu współczesnych problemów, z którymi zmagali się w czasie jego działalności literackiej nasi zachodni sąsiedzi, a także sam twórca. Spotkania z Kępą, szczere w prawdzie do bólu, były zatem nie tylko intelektualnym wyzwaniem, ale przede wszystkim spotkaniem inspirującym do spojrzenia, iż nasz świat oparty jest na solidnym fundamencie. Przecież jednym z jej filarów jest stosunek do norm etycznych wypalony w sercu każdego człowieka pomimo wyznawanego światopoglądu. Zresztą prowadzący wskazywał na inną prawdę, iż Mann- pomimo iż od jego śmierci upłynęło kilkadziesiąt lat, jest pisarzem współczesnym. Prelegentowi ta sztuka udała się znakomicie, z prostego powodu: wielkiej wiedzy. Osiągnął to również poprzez nawiązania do współczesnego świata.
Choć Kępa używał odmiennej poetyki, a i wykłady musiały być dostosowane do małego wyrobienia akademickiego słuchaczy, osiągnął sukces porównywany z tym jaki w 1860r. stał się udziałem niezwykłego literata i twórcy Cypriana Kamila Norwida (1821-1883). Romantyk w okresie od 7 kwietnia do 12 maja 1860 roku w Czytelni Polskiej w Paryżu wygłosił sześć wykładów ,,O dziełach i stanowisku Juliusza Słowackiego w sprawie narodowej”, wskazując na wartości uniwersalne w twórczości tego wielkiego romantyka.

Zmuszał słuchaczy do intelektualnego wysiłku

Sukces cyklu skłonił Kępę do jeszcze ambitniejszego zadania. Rozpoczął kolejne spotkania zatytułowane ,,Wiara, nauka, sens. Kultura europejska wobec spraw ostatecznych”. Jego założenie było proste. Przypomnieć słuchaczom II filary i źródła kultury śródziemnomorskiej. Cykl ten miał przekonać wszystkich jak ważna jest tradycja oraz co z niej możemy wyciągnąć na przyszłość. Także tu objawiła się dusza akademika. Kępa prowadząc wykłady przedstawiał całe bogactwo tych źródeł. Co więcej wskazywał na ich przenikanie w życiu każdego człowieka, który posługuje się rozumiem. Podczas spotkań mobilizował słuchaczy do żywego uczestnictwa, a także do swoistego rachunku sumienia. Wskazywał na świat wartości, a nie pęd życia. Co więcej nie narzucał nikomu swojej woli. Wręcz przeciwnie, sam nakazywał odpowiedz w skrytości serca na odwieczne pytanie: być czy mieć. By jeszcze bardziej ubogacić słuchaczy, zaprosił prelegentów, znawców tematu. W Krotoszynie gościli m.in. ambasador Izraela czy ks. dr Ryszard Kempiak. Każdy z nich przedstawiał tło wydarzeń i to z czego możemy czerpać. Niestety nikt z przybyłych, pomimo ogromnej wiedzy, nie zbliżył się do inicjatora cyklu-samego Kępy. Zabrakło dwóch rzeczy: znajomości słuchaczy oraz wielkiej życzliwości dla każdego z przybywających. Nic zatem dziwnego, że na wykłady przybywało zawsze stałe grono osób.
Już prowadzenia tych 2 cyklów sprawić powinny, że urodzony 28 listopada 1961r. nauczyciel zapisał się złotymi zgłoskami w najnowszej historii miasta.

Niecodzienny urzędnik

Niemniej to nie wszystko. Nie wolno zapominać o jego wieloletniej pracy jako urzędnika miejscowego magistratu. Tu dał się poznać jako uśmiechnięty, życzliwy dla petentów człowiek. Dla każdego miał czas oraz właściwe słowo. Do tego w pracy zawodowej stosował zapomnianą często obecnie metodę. Liczył się dla niego po pierwsze duch, interpretacja, a nie tylko samo suche, bezduszne prawo. Dlatego nie dziwi, że drzwi jego gabinetu przed pandemią koronawirusa zawsze były pełne gości. Jego życzliwość, stanowczość, kultura słowa, stały się już za życia legendarne. Ważną cechą Kępy była też lojalność wobec kierownictwa urzędu. Ta właśnie cecha stanowiła rysę na jego obrazie jako urzędnika. Nie mogąc namówić kierownictwo urzędu do większego wysiłku intelektualnego, wykonywał ich ,,rozkazy” w ciszy. I tak zamiast nawiązania wielostronnych kontaktów między poszczególnymi miastami partnerskimi na zasadzie równorzędności szeroko pojętej w wielu dziedzinach, godził się na ich spłycenie po wielokroć do spotkań z dodatkiem małego co nieco i ognistych napojów. Sam stał przy tym z boku.
Ilekroć po skończonej uroczystości, decydenci czy zaproszeni urzędnicy ochoczo udawali się na poczęstunek, on opuszczał salę. Udawał się pośpiesznie do swoich rozlicznych zadań. Unikając gwaru oraz rozgłosu, a ten należał mu się jak mało komu, zyskał szacunek obywateli. Poprzez skromność, jak również pokorę, zaświadczył natomiast, iż wierność wartościom uniwersalnym, które głosił przez całe swoje życie, to nie tylko puste slogany, ale cnoty, które wyjątkowym osobistościom, do których niewątpliwe się zaliczał, dodają majestatu.

Życzliwy recenzent

Kępa- jako mistrz słowa, przyglądał się też uważnie pracy dziennikarzy lokalnych. Analizował dogłębnie artykuły, chętnie współpracował z każdym, kto do niego się zwrócił w rozmaitej kwestii. Będąc życzliwym obserwatorem, jak również nieszablonowym dyskutantem, wskazywał na istotną rolę słowa i dążenie do prawdy. Zawsze życzliwy oraz pomocny był także dla przedstawicieli lokalnych mediów ogromnym wsparciem.

Od 10 miesięcy towarzyszy mieszkańcom tak ziemi zdunowskiej, skąd pochodził, jak i krotoszyńskiej, w której mieszkał, a także pracował, przy wspomnieniu tego wielkiego człowieka i patrioty, którym też był, nieznośna cisza.
A ta jak naucza Tomasz Mann ,,zmusza, abyśmy nasłuchiwali wszystkiego, co nie jest w niej zupełnie ciche. Wtedy ona przez sen przemawia do nas, a my jej też słuchamy jak we śnie”. Obyśmy słysząc ten głos czerpali nadal ze skarbnicy wiedzy, którą zostawił dla potomnych dr Jacek Kępa.

Radosław Fogiel o komisji śledczej ws. Pegasusa w Sejmie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie