W piątek o godzinie 12.00 mijał termin składania ofert na negocjacje w sprawie prywatyzacji pakietu kontrolnego Enei. Odpowiedziały na nią tylko dwie firmy.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
W piątek o godzinie 12.00 mijał termin składania ofert na negocjacje w sprawie prywatyzacji pakietu kontrolnego Enei. Odpowiedziały na nią tylko dwie firmy. W negocjacjach nie chce brać udziału Vattenfall, który do tej pory był uznawany za głównego faworyta do przejęcia poznańskiej spółki.

- Ponad 10 podmiotów zwróciło się o memorandum informacyjne Enei. Wśród nich firmy energetyczne, doradcze oraz instytucje finansowe - mówi Katarzyna Kaszubowska z F5 Konsulting. Jednak według informacji, jakie podało Ministerstwo Skarbu Państwa, do 14 sierpnia wpłynęły tylko dwie odpowiedzi na zaproszenie do negocjacji w sprawie nabycia akcji Enei.

Wśród firm, które nie chcą wziąć udziału w negocjacjach, znalazły się m.in. czeski CEZ oraz szwedzki Vattenfall. Do tej pory to szwedzki koncern był postrzegany jako potencjalny inwestor, który przejmie Eneę. Zwłaszcza że jesienią ubiegłego roku Vattenfall kupił 18,7 proc. akcji poznańskiej spółki.

Po tej informacji kurs akcji poznańskiej spółki spadł w ciągu godziny aż o 11,24 proc. Ostatecznie piątkową sesję na warszawskim parkiecie Enea zakończyła ze stratą ponad 9 procent. - Decyzja koncernu, aby nie składać oferty, powinna być postrzegana w świetle prowadzonego obecnie przeglądu projektów inwestycyjnych. Jednakże podtrzymujemy nasze duże zainteresowanie polskim rynkiem energii i Eneą - powiedział Dag Andersen, dyrektor finansowy Grupy Vattenfall.

Podobne powody podają władze czeskiego CEZ-u. Wcześniej przedstawiciele Vattenfallu twierdzili też, że MSP dało za mało czasu na przygotowanie się do odpowiedzi na negocjacje. Nie wykluczone, że małe zainteresowanie Eneą wynika nie tylko z kryzysu, ale także z ostatnich wydarzeń, jakie miały miejsce w spółce.

Dzisiaj do rady nadzorczej Enei powinien trafić raport zewnętrznego audytora o umowie podpisanej przez prezesa Macieja Owczarka z firmą TFS. Rada nadzorcza chce się dowiedzieć, czy zawarcie tej umowy było potrzebne oraz czy firma doradcza nie wykraczała poza prawo, mając świadczyć usługi na bezpieczeństwo informacyjne poznańskiej firmy.

Także dzisiaj siedem związków zawodowych działających w grupie Enea ma zdecydować, czy wejdą w spór zbiorowy z pracodawcą i być może w niedalekiej przyszłości zaczną strajk. Związkowcy domagają się od ministra Aleksandra Grada zbadania nieprawidłowości, jakie według nich ma się dopuszczać prezes Owczarek. Związkowcy domagają się także szczegółowego informowania pracowników o przebiegu procesu prywatyzacji.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!