Za nami trzecia i ostatnia odsłona Dni Koźmina Wielkopolskiego. Ciepła, choć kapryśna niedziela upłynęła pod znakiem orkiestry dętej, dudów szkockich, Trzech Tenorów i koncertu Dody. Gwiazda wieczoru sciągnęła tłumy mieszkańców Ziemi Koźmińskiej

Ostatnia odsłona Dni Koźmina Wielkopolskiego rozpoczęła się w niedzielę o godz. 14 od rywalizacji najmłodszych dzieci w X Festiwalu Piosenki Przedszkolaka. Organizatorzy ubolewali, że w kategorii najmłodszych dzieci – w wieku 5-6 lat – wystartowała zaledwie dwójka najmłodszych mieszkańców miasta. Rywalizacja była słodka, a zwycięzcy zostali obdarowani hojnymi nagrodami.
Niezwykle ciekawie, a przede wszystkim barwie wyglądały występy grup tanecznych działających przy Koźmińskim Ośrodku Kultury. Tutaj szczególnie wyróżniły się tancerki z zespołu tańca nowoczesnego SUPERPAKA. Dziewczęta podrygiwały w rytm swinga i stanowiły barwną oprawę uroczystości wręczenia nagród laureatom Festiwalu Piosenki Przedszkolaka.



Po występach dzieci i młodzieży przyszedł czas na pokazy dorosłych. Widowiskowo zaprezentowała się męsko-żeńska orkiestra dudziarsko-bębniarska Pipes and Drums z Częstochowy. Charakterystyczne stroje i przede wszystkim dźwięki, znane z filmów wojennych i transmisji różnych uroczystości w USA, przyciągnęły uwagę publiczności zgromadzonej pod zamkiem w Koźminie Wlkp., która nagrodziła zdolnych artystów burzliwymi oklaskami.
Jako się rzekło, publika z godziny na godzinę coraz bardziej się rozkręcała. Ludyczne akcenty wprowadziła orkiestra dęta z Made w Holandii, miasta partnerskiego Koźmina Wielkopolskiego. Mężczyźni i kobiety grający na puzonach, saksofonach i trąbkach „poganianych” przez werbel i kocioł rozgrzała koźmińską publiczność, a sami muzycy część repertuaru zagrała podczas tanecznego korowodu.
Gwiazdami wieczoru okazali się Trzej Tenorzy: Bartosz Kuczyk, Mirosław Niewiadomski i Mariusz Ruta. Zaśpiewali oni głębokimi głosami kilkanaście piosenek, w tym takich standardów muzyki rozrywkowej jak otwierające koncert „Brunetki, blondynki” Jana Kiepury, „O, Sole Mio”Luciano Pavarottiego czy „Lubię wracać tam, gdzie byłem” Zbigniewa Wodeckiego. Publiczność nagradzała każdą każde wykonanie piosenki gromkimi oklaskami. To był ewidentny wstęp do występu największej gwiazdy wieczoru, czyli Dody z zespołem Virgin.



Doda, zgodnie z oczekiwaniami, dała energetyczny koncert, epatując publikę kusymi strojami i niezwykle intensywną oprawą świetlną i wizualną (dymy, płomienie, lasery, video). Jej koncert przyciągnął prawdziwe tłumy, głównie młodzieży i nastolatków, w tym wielu zapiekłych fanów. Doda zagrała wiele swoich znanych przebojów oraz coverów wielkich przebojów pop, w tym „Like virgin” Madonny. Koncert trwał półtorej godziny i zakończył się pokazem sztucznych ogni.
Przez cały dzień dla dzieci udostępniono wesołe miasteczko. Były dmuchane zamki, skakańce, diabelski młyn, elektryczne samochody i dwie strzelnice. Dzieci dokazywały, mimo zmiennej choć ciepłej pogody.
Ostatni akord trzydniowych Dni Koźmina Wielkopolskiego był bardzo udany i warto było odwiedzić to miasto, by zaznać beztroskiej zabawy i muzycznych i wizualnych przyjemności.

+++


Rozrywka